HISTORYCZNE WAKACJE W BONINIE

(BONIN, GM. ŁOBEZ) Lało równo, rzęsiście, dostojnie, całodobowo – z przerwami na burze. Zwłaszcza te nocne uzmysławiały odludne położenie dworu w Boninie.
A we dworze gwarno, momentami nadto gwarno, gdy rozhulała dziatwa małoletnia urządzała galopy po zabytkowych schodach lub wypróbowywała talenty muzyczne katując klawisze pianina.
Wieczorami można było słyszeć mieszaninę języków w czasie wspólnych zabaw. Na zakończenie dnia główny hol we dworze przemieniał się w salę kinową. Aż przyszedł moment wyczekiwany – słońce wyjrzało robiąc deszczowi pauzę. Rozpierzchło się ludzkie mrowie po okolicznej zieloności. Dwór odwiedzili Lidia i Czesław Szawielowie, którzy wciągnęli polsko-niemiecką młodzież w opowieści historyczne. (…) Jolanta Wasiukiewicz, instruktor jazdy konnej

Więcej w papierowym wydaniu „Nowego Tygodnika Łobeskiego”